28.04.2004 Opolanin Opole Lubelskie
- Cisy Nałęczów 1:1
Mecz pomiędzy Opolaninem Opole Lub. a Cisami Nałęczów rozpoczął
się od frontalnych ataków Opolanina, a kilka błędów w defensywie
Cisów mogło zakończyć się utratą bramki. Na szczęście zawodnicy
z Nałęczowa zdołali uspokoić grę i narzucić swój styl. W pierwszej
połowie nie brakowało okazji do zdobycia prowadzenia zarówno
dla jednych jak i drugich, ale ostatecznie zakończyła się ona
bezbramkowym remisem. Druga odsłona przyniosła już gole. Pierwsi
do bramki trafili gospodarze z Opola, kiedy to po ewidentnym
spalonym ich napastnik skierował piłkę do siatki obok bezradnie
interweniującego Grzegorza Gajosińskiego. Bramka ożywiła mecz,
ponieważ goście wzięli się ostro do roboty! Drużyna Cisów atakowała
narażając się od czasu do czasu na groźne kontrataki gospodarzy.
Na 9 min przed upływem regulaminowego czasu gry zawodnik Opolanina
zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia słusznie podyktował
"jedenastkę". Rzut karny na bramkę zamienił Kamil
Dudek. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.
2.05.2004 Cisy Nałęczów - Wisła
Puławy 1:1
Wicelider tabeli przyjechał do Nałęczowa z nastawieniem na pewne
3 pkt. Wisła musiała to spotkanie wygrać by móc myśleć o awansie,
a właśnie takie aspiracje zgłaszała przed sezonem. Cisy nie
zamierzały "tanio sprzedać skóry". Mecz toczył się
pod znakiem twardej walki w środku pola, nie brakowało ostrych
starć i walki o każdy metr boiska. Zawodnicy Wisły szybko cieszyli
się ze zdobycia prowadzenia, bo już w 6 min zawodnik z Puław
strzelił nie do obrony i Grzegorz Gajosiński musiał wyjmować
futbolówkę z siatki. Gospodarze odpowiedzieli bardzo skutecznie,
bo po dośrodkowaniu Łukasz Rzeźnika z lewej flanki precyzyjnym
uderzeniem popisał się Marek Galiński i umieścił piłkę w drugim
rogu bramki drużyny przyjezdnej. Pierwsza połowa zakończyła
się wynikiem 1:1. Obraz gry w drugiej połowie nie uległ zmianie,
okazji nie brakowało, ale żadnej z drużyn nie udało się przechylić
szali zwycięstwa na swoją korzyść. Jak się później okazało Wisła
straciła punkty tylko w Nałęczowie...
Gratulujemy Cisom udanej postawy w tym meczu!
23.05.2004 Zawisza Garbów - Cisy
Nałęczów 1:4
Zawody rozpoczęły się od dosyć szybko zdobytej bramki przez
drużynę z Nałęczowa, kiedy to po składnej akcji Łukasz Rzeźnik
pokonał bramkarza gospodarzy. Pierwsza połowa toczyła się pod
dyktando Cisów i wydawało się, że podwyższenie rezultatu to
tylko kwestia czasu. W drugiej odsłonie ku zaskoczeniu wszystkich
Zawisza doprowadza do wyrównania! Po zamieszaniu w polu bramkowym
nałęczowian gospodarzom udaje się umieścić piłkę w siatce. I
kiedy wydawało się już, że mecz zakończy się podziałem punktów
błysnął Marek Galiński, który w odstępie zaledwie 4 minut (82
i 86min) dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy! Świetną grę
w tym meczu przypieczętował zdobyciem dwóch pięknych bramek
dając ty samym zwycięstwo i 3 punkty drużynie Cisów. W doliczonym
czasie gry przeciwnika dobił Mateusz Tupaj, kiedy to po rzucie
rożnym i zamieszaniu w polu karnym gospodarzy skierował piłkę
wprost do bramki obok bezradnie interweniującego bramkarza!
09.06.2004 Cisy Nałęczów - Piaskovia
Piaski 2:2
Mecz rozpoczął się zgodnie z planem, na trybunach usiadło ok
200 widzów. Spotkanie było bardzo wyrównany, ale to goście pierwsi
zdobyli prowadzenie po błędzie nałęczowskiej defensywy. Cisy
chcąc szybko odrobić straty atakowały z dużym animuszem, ale
Piaskovia umiejętnie się broniła niedopuszczając do sytuacji
strzeleckich nałęczowskich napastników. Ku ogólnemu zdziwieniu,
ponieważ Cisy były stroną przeważającą, Piaskovia podwyższyła
prowadzenie na 2:0 i kiedy wydawało się, że mecz zakończy się
zwycięstwem gości Grzegorz Żak w odstępie dwóch minut (89 i
90min) zdobył dwie bramki i tym samym uratował remis dla drużyny
Cisów!
Michał Dudek