Skład drużyny Cisy Nałęczów:
Bramkarz: Grzegorz Gajosiński.
Obrońcy: Robert Ciszewski, Jacek Hołysz, Grzegorz Żak
Pomocnicy: Paweł Świątkowski, Grzegorz Białek (k), Marek Galiński
(45min Michał Stępniak), Kamil Dudek, Jarosław Caboń.
Napastnicy: Łukasz Rzeźnik, Jarosław Ceglarski (80min Albert Nakonieczny)
Widzów: ok. 100
W sobotę 13 marca odbył się mecz sparingowy Cisów z bełżycką
Unią występującą obecnie w IV lidze. Boisko niestety pozostawiało
wiele do życzenia. Bez wątpienia ten stan rzeczy miał ogromny
wpływ na przebieg spotkania, ponieważ bardzo często piłka niespodziewanie
stawała w kałużach przeszkadzając zawodnikom w przeprowadzaniu
składnych akcji. W początkowych minutach meczu lekką przewagę
osiągnęły Cisy, przeprowadzając kilka groźnych akcji skrzydłami,
które powinny zakończyć się strzałami. Najpierw Marek Galiński
zaprzepaścił szansę na objęcie prowadzenia chcąc minąć o jednego
przeciwnika za dużo, co skończyło się stratą. Potem ten sam
błąd popełnił Paweł Świątkowski. W końcu w 15 min po dośrodkowaniu
z lewej strony wybitą piłkę przejął M. Galiński i sprytnym podaniem
między obrońcami wypuścił Kamila Dudka, a ten płaskim strzałem
lewą nogą pokonał bramkarza Unii. Po tej bramce "do roboty"
wzięli się gospodarze, którzy raz po raz uruchamiali swoich
szybkich skrzydłowych, siejąc postrach pod polem karnym nałęczowian.
Po jednej z takich akcji i sprytnym rozegraniu rzutu wolnego,
Rafał Samolej głową pokonał Grzegorza Gajosińskiego, który nieszczęśliwie
poślizgnął się przy interwencji. Ten sam zawodnik po faulu Jarosława
Cabonia zdobył prowadzenie dla Unii wykorzystując rzut karny.
W 37 min trzeciego gola dla Unii i tym samym klasycznego hattricka
po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zdobył ponownie R. Samolej.
W 43 minucie po rzucie rożnym piłkę w nałęczowskiej bramce umieścił
Paweł Ponieważ. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:1.
W drugiej połowie minuty upływały pod znakiem walki w środku
pola. Cisy jednak wyciągnęły wnioski z pierwszej połowy i zawodnicy
Unii nie dochodzili już z taką łatwością do sytuacji strzeleckich.
W 72 minucie, akcję Cisów przepięknym strzałem z woleja, zakończył
Kamil Dudek obok bezradnie interweniującego bramkarza Bełżyc.
W 83 minucie wynik spotkania cudownym uderzeniem z 16 metrów
ustalił Grzegorz Białek umieszczając piłkę w samym okienku bramki
Unii. Mecz zakończył się zwycięstwem Unii Bełżyce 4:3.
Sprawozdanie by Biały...