Sparing 13.03.2004 - Unia Bełżyce - Cisy Nałęczów 4:3

Biały

Skład drużyny Cisy Nałęczów:
Bramkarz: Grzegorz Gajosiński.
Obrońcy: Robert Ciszewski, Jacek Hołysz, Grzegorz Żak
Pomocnicy: Paweł Świątkowski, Grzegorz Białek (k), Marek Galiński (45min Michał Stępniak), Kamil Dudek, Jarosław Caboń.
Napastnicy: Łukasz Rzeźnik, Jarosław Ceglarski (80min Albert Nakonieczny)

Widzów: ok. 100

W sobotę 13 marca odbył się mecz sparingowy Cisów z bełżycką Unią występującą obecnie w IV lidze. Boisko niestety pozostawiało wiele do życzenia. Bez wątpienia ten stan rzeczy miał ogromny wpływ na przebieg spotkania, ponieważ bardzo często piłka niespodziewanie stawała w kałużach przeszkadzając zawodnikom w przeprowadzaniu składnych akcji. W początkowych minutach meczu lekką przewagę osiągnęły Cisy, przeprowadzając kilka groźnych akcji skrzydłami, które powinny zakończyć się strzałami. Najpierw Marek Galiński zaprzepaścił szansę na objęcie prowadzenia chcąc minąć o jednego przeciwnika za dużo, co skończyło się stratą. Potem ten sam błąd popełnił Paweł Świątkowski. W końcu w 15 min po dośrodkowaniu z lewej strony wybitą piłkę przejął M. Galiński i sprytnym podaniem między obrońcami wypuścił Kamila Dudka, a ten płaskim strzałem lewą nogą pokonał bramkarza Unii. Po tej bramce "do roboty" wzięli się gospodarze, którzy raz po raz uruchamiali swoich szybkich skrzydłowych, siejąc postrach pod polem karnym nałęczowian. Po jednej z takich akcji i sprytnym rozegraniu rzutu wolnego, Rafał Samolej głową pokonał Grzegorza Gajosińskiego, który nieszczęśliwie poślizgnął się przy interwencji. Ten sam zawodnik po faulu Jarosława Cabonia zdobył prowadzenie dla Unii wykorzystując rzut karny. W 37 min trzeciego gola dla Unii i tym samym klasycznego hattricka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zdobył ponownie R. Samolej. W 43 minucie po rzucie rożnym piłkę w nałęczowskiej bramce umieścił Paweł Ponieważ. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:1. W drugiej połowie minuty upływały pod znakiem walki w środku pola. Cisy jednak wyciągnęły wnioski z pierwszej połowy i zawodnicy Unii nie dochodzili już z taką łatwością do sytuacji strzeleckich. W 72 minucie, akcję Cisów przepięknym strzałem z woleja, zakończył Kamil Dudek obok bezradnie interweniującego bramkarza Bełżyc. W 83 minucie wynik spotkania cudownym uderzeniem z 16 metrów ustalił Grzegorz Białek umieszczając piłkę w samym okienku bramki Unii. Mecz zakończył się zwycięstwem Unii Bełżyce 4:3.

Sprawozdanie by Biały...


 
 
[ design: grześ zone ]